Czytelnicze podsumowanie roku 2016

W tym roku przeczytałam 25 książek, czyli dokładnie o jedną więcej niż w roku ubiegłym. Poprzednie podsumowanie znajdziecie tu.
W tym roku system oceniania działa tak samo - książki, które z chęcią polecam, opatrzyłam  i komentarzem.


  • „Na jednej linie” (W. Rutkiewicz) ❤ - książka dla pasjonatów gór, innych czytelników pewnie znudzą często przewijające się nazwy szczytów i opisy "zwykłego" życia w czasie wypraw. Dla mnie Wanda Rutkiewicz jest niesamowitym wzorem, jeśli macie ochotę poznać ją bliżej, zapraszam do tego posta napisanego z okazji dnia kobiet.
  • „Mężczyźni bez kobiet” (H. Murakami) ❤ - zbiór opowiadań o miłości z perspektywy mężczyzn. Absolutnym faworytem książki jest "Yesterday" - opowieść o młodym człowieku, który posługuje się japońską gwarą. W polskim tłumaczeniu została ona zastąpiona gwarą śląską. Majstersztyk!
  • „Wanna z kolumnadą” (F. Springer)
  • „Najgorszy człowiek na świecie” (M. Halber) ❤ - znacie Bohatera? Rysuje go właśnie Małgosia Halber. Długo zastanawiałam się, czy "Najgorszy człowiek na świecie" nie jest najlepszą książką, jaką w tym roku przeczytałam. To jedna z tych pozycji, przy których co kilka stron myśli się "ooo mam tak samo" i poleca się wszystkim wokół. Autorka szczerze opisuje swój alkoholizm i inne problemy. Zaryzykuję stwierdzenie, że każdy znajdzie siebie przynajmniej w jednym fragmencie tekstu. Nie dlatego, że wszyscy mamy problem z alkoholem. Dlatego, że "Każdy się wstydzi. Każdy się wstydzi trzech rzeczy. Że nie jest ładny. Że za mało wie. I że niewystarczająco dobrze radzi sobie w życiu. Każdy."
  • „Poradnik pozytywnego myślenia” (M. Quick)
  • „Jutro spadną gromy” (J. Morawiecki, B. Jastrzębski) ❤❤❤ - książka, która podobała mi się najbardziej. Laurka dla Podlasia, które znika. Autorzy nie są tutejsi, ale podchodzą do tematu z pasją i otwartością - są zachwyty, jest krytyka. Czytając tę książkę pęczniałam z dumy, że mam taką magiczną krainę na wyciągnięcie ręki. Gorąco polecam nie tylko książkę, ale też Podlasie.
  • „Podróż” (S. Dygat)  - o tej książce pisałam tutaj
  • „Na południe od granicy, na zachód od słońca” (H. Murakami)
  • „Urodzeni biegacze” (C. McDougall)  - opowieść o Indianach Tarahumara zwanych biegającymi ludźmi, mój kop motywacyjny przed półmaratonem. 
  • „33 czytanki o komunikacji, czyli jak być dobrym lekarzem i nie zwariować” (T. Sobierajski) - to powinien być obowiązkowy podręcznik na studiach medycznych.
  • "Wschód” (A. Stasiuk) - ze Stasiukiem mam tak, że momentami mnie zachwyca, a momentami wkurwia, w związku z tym serduszka nie będzie, chociaż książka jest bardzo zajmująca.
  • “Listy” John Lennon
  • “The good body” (E. Ensler)
  • “Zrób sobie raj” (M. Szczygieł)
  • "Warto podążać za marzeniami" (M. Kamiński)  - o tej książce pisałam tutaj
  • "2xme" (A. Wilk, T. Wilk)
  • “Wyspa na prerii” (W. Cejrowski)  - najlepsza książka tego autora, jaką dotąd przeczytałam. Pomijając specyficzne poczucie humoru Cejrowskiego, które momentami mnie irytuje, hamerykański klimat jest w "Wyspie na prerii" naprawdę fajnie oddany.
  • "Ziarno prawdy" (Z. Miłoszewski)  - kolejny tom trylogii o Szackim. Dalej podtrzymuję, że nie lubię kryminałów, ale do tego prokuratora mam słabość.
  • "Dolina Muminków w listopadzie" (T. Jansson)  - czytana po raz n-ty. Nie da się nie lubić Muminków.
  • "Małe trolle i wielka powódź" (T. Jansson)  - jak wyżej :)
  • "Smak szczęścia" (A. Maciąg)
  • "Nieznane przygody Mikołajka" (R. Goscinny)
  • "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" (C. Dale)  - tytuł długo mnie zniechęcał, ale okazało się, że to genialny... podręcznik komunikacji. Robimy to przez całe życie, ale nigdzie nas tego nie uczą. A SZKODA. Sama dopiero raczkuję w temacie i bardzo polecam tę książkę na początek, aby uczynić życie prostszym.
  • "Cejrowski. Biografia" (G. Brzozowicz)  - ciekawa pozycja niezależnie od tego, czy pała się sympatią do WC. Ja na przykład pałam bardzo umiarkowanie ;) a mimo to bardzo się wciągnęłam.
  • "The 40 rules of love" (E. Safak) 
Obsługiwane przez usługę Blogger.