Tatromajówka vol.1 (Dolina Chochołowska)

Z powodu pewnych przeciwności losu (aka naszej głupoty) trasa Białystok - Zakopane zajęła nam 17 godzin. Dotoczyłyśmy się do miejsca noclegowego jako dwa zombiaki, dlatego na pierwszy ogień poszedł spacer Chochołowską. Z łąki krokusów zostały tylko niedobitki, ale na brak śniegu nie mogłyśmy narzekać :P



Józef Nyka w "Tatrach Polskich" pisał, że Dolinę Chochołowską odwiedza tylko 3,5% turystów przybywających w Tatry. Nie wiem, czy odnosił się do badań zrobionych przed I wydaniem przewodnika (1969) czy IV, moim (1990), ale w 2016 frekwencja też nie powalała. I bardzo dobrze!
W czasie tego wyjazdu miałam w planie przeczytać całą tę książkę, ale informacje o dolomitowych skałkach i piaskowcach kwarcytycznych mnie pokonały. Mimo wszystko przed wyjściem w góry polecam poczytać Nykę ;), bo opisy tras ma niesamowicie szczegółowe. Mój egzemplarz służył rodzicom, kiedy mnie nie było jeszcze w planach, a wciąż daje radę.







"- 4????
- Nie, 5 na plecach!"
Obsługiwane przez usługę Blogger.