Kobieta rakieta

Kiedy ma się 13 lat, posiadanie idoli jest łatwe. Wtedy można ich kochać, traktować jak nadludzi oraz wydawać całe kieszonkowe na płyty i koszulki. Ja darzyłam uwielbieniem mnóstwo osób, z czego przynajmniej połowa teraz wywołuje u mnie lekkie zażenowanie. Próbę czasu przetrwała tylko piątka idoli, Beatlesi i Wanda Rutkiewicz.

Beatlesów zna każdy, sam Lennon z rozbrajającą szczerością przyznał kiedyś, że są popularniejsi od Jezusa. A wiecie kim jest Wanda? Mam nadzieję, że tak. Była w światowej czołówce himalaizmu. Jako pierwsza Europejka zdobyła Mount Everest, a K2 jako pierwsza kobieta na świecie. Realizowała swój własny projekt "Karawana do marzeń", który zakładał zdobycie wszystkich ośmiotysięczników.


Jednak kiedy myślę o tym, dlaczego stawiam ją sobie jako wzór, szczyty nie są najważniejsze. Ich zdobycie to tylko wynik tego, co naprawę podziwiam - silnego ciała i silnego charakteru.
Wanda miała wielkie marzenia, ale wystarczająco dużo uporu, by je zrealizować. Jako kierowniczka wypraw dużo wymagała od uczestników, ale najwięcej od siebie. Do przodu pchała ją nie tylko ciekawość, ale i ciężka praca. Znała swoją wartość, ale jednocześnie miała w sobie mnóstwo pokory.
W górach radziła sobie lepiej niż niejeden mężczyzna, a mimo to (a właściwie właśnie dlatego) nie była traktowana na równi z innymi himalaistami. Przecierała szlaki na szczyty, ale też zmieniała postrzeganie kobiet. Udowadniała, że są silne i sprawne nie mówiąc, ale robiąc. I miała prześliczny uśmiech.


Zaginęła w 1992 roku w czasie wspinaczki na Kanczendzangę, ale ciała nigdy nie odnaleziono.
Mam wrażenie, że trochę o niej zapomnieliśmy, a to przecież jedna z najsławniejszych Polek. Bądźmy dumni z Wandy!

Tutaj można posłuchać audycji radiowych, w których się wypowiada.

Wydano też kilka książek Wandy i o Wandzie, ja od siebie mogę polecić "Uciec jak najwyżej" i "Na jednej linie".



"Każdy ma przecież do pokonania swój Everest. 
Mój sukces był dowodem na to, że każdemu może udać się to, co sobie postanowi."


Z okazji Dnia Kobiet życzę sobie być trochę bardziej podobna do Wandy. A wam życzę, byście były trochę bardziej podobne do kogoś, kogo same podziwiacie. Tylko się podzielcie kto to taki, bo jestem ciekawa!

PS Wszystkie zdjęcia są oczywiście wygooglane.

Obsługiwane przez usługę Blogger.