Konkrety: gdzie jeść i na co patrzeć w Rzymie

Zabytki są ważne, ale bądźmy szczerzy. Do Włoch jedzie się przede wszystkim jeść! Robiąc wstępne rozeznanie w internecie odkryłam, że ile osób tyle "najlepszych lodów" i "najlepszej pizzy". My jadłyśmy tam, gdzie nas Rzymianie zaprowadzili, dlatego dorzucam do tych wszystkich poleceń swoje typy w kategorii pizza, lody i najładniejszy widok na Rzym, bo w tym przypadku zdania również są podzielone. To lecimy!

NAJLEPSZA PIZZA

Mamaro. Tylko i wyłącznie Mamaro. Jedliśmy tam w dniu moich urodzin, więc już zdążyłam się pochwalić jak dobrze tam karmią. Najlepszą z najlepszych została okrzyknięta pizza z cykorią i gorgonzolą, ale polecam spróbować tylu, na ile wam pojemność żołądka pozwoli. Płaci się raz (11 € za osobę) i zamawia dowolną ilość pizz wedle apetytu. Najlepiej przyjść dużą grupą i próbować każdej po kawałku. Po posiłku dostaliśmy deser - pizzę z nutellą. Nie byłam na to przygotowana, więc niestety nie zostawiłam sobie na nią miejsca ;) uprzedzam, zachowajcie trochę przestrzeni na słodkie zakończenie!

Mamaro na FB


Ja jak zwykle rzuciłam się na jedzenie zapominając o zrobieniu zdjęcia, na szczęście Paula czuwała i mamy dowód rzeczowy ;)

NAJLEPSZE LODY

Giolitti. Według naszych Rzymian to czołówka krajowa. Ja wzięłam pistacjowe, kawowe i karmelizowaną figę, te ostatnie to mój faworyt. Pan nakładający lody mrugał do mnie za każdym razem, kiedy się odzywał. Rozumiem, Włochy, kelner, ale że mu się powieka nie męczy? :D

Giolitti na FB

NAJLEPSZY WIDOK

W tej kategorii wygrywa Palatyn. I też ma swojego fanpage'a, a co!



To już koniec rzymskich postów, ale jutro Matteo nr 1 i Matteo nr 2 przyjeżdżają do Białegostoku. Będą ogórki kiszone, pierogi, polskie piwo i inne atrakcje, nie tylko w Rzymie jest dobre jedzenie!


Przechodzień miał nam zrobić zdjęcie z zamkiem św. Anioła. Prawda, że zamek prezentuje się pięknie?
Obsługiwane przez usługę Blogger.